WordPress napędza około 41% stron w internecie (według W3Techs). Ta popularność ma swoją cenę, kiedy konkurujesz o klienta premium: wiele stron powstaje z tych samych motywów, więc łatwo wyglądać jak konkurencja.
Krótka odpowiedź: WordPress wygrywa przy budżecie do kilku tysięcy i przy stronie, która ma po prostu istnieć. Kod na zamówienie wygrywa, gdy jeden klient jest wart kilka tysięcy złotych i strona ma pomagać go pozyskać - wtedy lepsza konwersja może spłacić wyższą cenę, a utrzymanie ogranicza się do hostingu i aktualizacji.
Co naprawdę kupujesz w szablonie
Motyw za 60 dolarów to kod pisany dla wszystkich, czyli dla nikogo. W praktyce oznacza to często kilka sekund ładowania na telefonie, kilkadziesiąt wtyczek o sprzecznych interesach i design, który był nowoczesny trzy lata temu.
- Każda wtyczka to potencjalna dziura bezpieczeństwa i kilkadziesiąt kilobajtów skryptów.
- Bez dobrze ustawionego cache każda odsłona jest składana przez PHP na serwerze, co spowalnia ładowanie.
- Zmiany ponad możliwości motywu wymagają walki z cudzym kodem.
Co zmienia autorski kod
Strona w Next.js może być generowana statycznie i serwowana z CDN, więc łatwiej o szybkie ładowanie - pod warunkiem, że ktoś zadba o zdjęcia, fonty i skrypty. Nie ma wtyczek, bo funkcje są wbudowane, a granice wyznacza budżet, a nie motyw.
Badanie Google i Deloitte z 2020 roku (37 marek, ponad 30 mln sesji mobilnych) pokazało, że w branży lead generation poprawa szybkości o 0,1 s wiązała się z 21,6% większym odsetkiem osób docierających do strony z formularzem. To korelacja, a nie gwarancja, ale kierunek jest wyraźny.
W praktyce największy skok widać tam, gdzie strona przestaje być wizytówką, a zaczyna prowadzić klienta ścieżką: konkretna specjalizacja, dowód, prosty kontakt. Dlaczego szybkość przekłada się na zapytania, rozkładamy w tekście o Core Web Vitals i sprzedaży.
SEO: co naprawdę zależy od technologii
Oba silniki potrafią być poprawne pod kątem SEO, więc sama nazwa technologii nikogo nie wypozycjonuje. Różnica leży w trzech miejscach.
- Szybkość. Core Web Vitals to realny sygnał w Google. WordPress zwalnia z każdą kolejną wtyczką, a strona w Next.js startuje z CDN i nie ma czego doładowywać.
- Kontrola nad strukturą. Tytuły, opisy, dane strukturalne (FAQ, artykuł, okruszki) i przekierowania są częścią kodu strony, a nie ustawieniami wtyczki, które potrafią się zmienić po aktualizacji.
- Brak zbędnych podstron. WordPress domyślnie tworzy archiwa tagów, autorów i dat. Jeśli nikt ich nie wyłączy albo nie oznaczy jako niedo indeksowania, powstają cienkie, podobne do siebie adresy. Da się to naprawić w samym WordPressie - trzeba tylko o tym pamiętać.
Rachunek na pięć lat
Porównywanie samych kosztów wdrożenia jest mylące, bo pomija to, co dzieje się później.
| WordPress | Kod na zamówienie | |
|---|---|---|
| Start | 1,5-15 tys. zł (szablon lub agencja) | od 12 tys. zł (strona firmowa) |
| Rocznie | 1,2-3,6 tys. zł (opieka, wtyczki) | hosting i aktualizacje |
| Wynik mobilny | mediana ok. 40 (HTTP Archive) | łatwiej o dobry wynik |
| Sufit możliwości | granice motywu | wyznacza go budżet |
| Kto to utrzyma | każdy freelancer | ktoś, kto zna React |
WordPress wymaga aktualizacji wtyczek i motywu, a każda z nich potrafi coś zepsuć - stąd abonamenty na opiekę techniczną. Strona bez wtyczek nie ma czego aktualizować co miesiąc. Po pięciu latach rachunki zwykle się zrównują, a przy stronie, która realnie sprzedaje, różnica w konwersji przechyla go dużo wcześniej.
Warto przy tym rozbroić mit, że WordPress jest darmowy. Darmowy jest silnik, strona już nie: hosting, motyw premium, płatne wtyczki do formularzy, SEO i kopii zapasowych, a do tego czas na aktualizacje i łatanie bezpieczeństwa. Płacisz drobnymi ratami, bez końca.
Kto to utrzyma po Was
To jest uczciwy argument po stronie WordPressa i warto go znać. Programistę WordPressa znajdziesz w każdym mieście, w każdym budżecie i w każdą sobotę. Do strony w Next.js potrzebujesz kogoś, kto zna React - takich osób jest mniej i kosztują więcej.
Dwie rzeczy, które to ryzyko realnie zmniejszają: kod w Twoim repozytorium, do którego masz dostęp od pierwszego dnia, i dokumentacja pisana po ludzku, a nie w komentarzach do funkcji. O to warto zapytać przed podpisaniem umowy, niezależnie od wybranej technologii.
Kto edytuje treść
Najczęstsza obawa przy odejściu od WordPressa: „a jak sam zmienię tekst?". Odpowiedź zależy od tego, jak często to robicie.
- Zmiany raz na kwartał - wystarczy zgłoszenie do wykonawcy, zwykle w ramach opieki.
- Zmiany co tydzień, jedna osoba - panel administracyjny na tyle prosty, żeby edytować teksty i zdjęcia bez wiedzy technicznej.
- Zmiany codziennie, kilka osób, redakcja - wtedy potrzebny jest pełny CMS i to jest realny argument za WordPressem albo za headless CMS podpiętym do własnego kodu.
Warto tę odpowiedź znać przed wyceną, bo panel administracyjny to osobny zakres prac i osobna pozycja w budżecie.
Kiedy WordPress ma sens
Uczciwie: jeśli Twój budżet to 3-5 tysięcy, a strona ma być wizytówką z telefonem - WordPress wystarczy. Autorski kod zaczyna się opłacać, gdy strona ma sprzedawać: gdy jeden klient jest wart kilka tysięcy i więcej, różnica konwersji spłaca projekt wielokrotnie.
Bierz WordPress, gdy
- Budżet to 3-5 tysięcy i strona ma być wizytówką
- Treść zmienia się codziennie i robi to kilka osób
- Potrzebujesz gotowego sklepu na wczoraj
- Nie masz nikogo technicznego i nie chcesz mieć
Bierz własny kod, gdy
- Jeden klient jest wart kilka tysięcy lub więcej
- Strona ma pozyskiwać, a nie tylko istnieć
- Liczy się szybkość i pozycja w Google
- Potrzebujesz funkcji, których nie ma w żadnej wtyczce
Decyzja sprowadza się do jednego pytania: czy strona jest kosztem do zminimalizowania, czy aktywem, które ma zarabiać? Konkretne widełki dla obu dróg rozkładamy w tekście ile kosztuje strona internetowa.
Najczęstsze pytania
Czy da się przenieść stronę z WordPressa bez utraty pozycji?
Da się, pod jednym warunkiem: mapa przekierowań 301 ze starych adresów na nowe, przygotowana przed uruchomieniem. Przebudowa bez tego kasuje wypracowane pozycje i to jest najczęstszy sposób, w jaki firmy tracą ruch przy zmianie strony.
Czy autorski kod znaczy, że jestem uzależniony od jednej firmy?
Tylko jeśli nie dostaniesz kodu. Repozytorium na Twoim koncie i dostęp do hostingu od pierwszego dnia usuwają ten problem - i o to warto zapytać, zanim padnie pierwsza cena.
Co z wtyczkami, których używam?
Większość z nich zastępuje jedna funkcja napisana raz: formularz, galeria, cookie banner, mapa. Wtyczki, których nie da się odtworzyć tanio, to zwykle rozbudowany sklep i systemy rezerwacji - i to jest realny argument, żeby przy nich zostać.
Czy WordPress jest wolny sam z siebie?
Nie. Wolne jest to, co się na nim zwykle instaluje: motyw uniwersalny plus dwadzieścia wtyczek. Dobrze zbudowany WordPress bywa szybki, tylko że kosztuje wtedy tyle, co strona pisana od zera.
Next.js to to samo co kod na zamówienie?
Next.js to framework oparty na React, w którym piszemy strony od zera - jedna z technologii, w jakich powstaje kod na zamówienie. Pytanie „Next.js czy WordPress" sprowadza się w praktyce do tego, czy strona ma powstać z gotowego motywu, czy zostać napisana pod Twoją firmę.
A co ze sklepem internetowym?
To osobny rachunek. Gotowe platformy sklepowe mają realną przewagę przy małym asortymencie i szybkim starcie. Porównanie z autorskim sklepem headless rozkładamy w tekście ile kosztuje sklep internetowy.
Podsumowanie
To nie jest wybór technologii, tylko wybór roli, jaką ma pełnić strona. Wizytówka może stać na szablonie. Strona, która ma pomagać pozyskiwać klientów wartych kilka tysięcy złotych, powinna być szybka, wolna od balastu i dopasowana do sposobu sprzedaży - a wtedy lepsza konwersja ma szansę spłacić różnicę w cenie.